Zasady w życiu człowieka z Zespołem Aspergera

Zasobnik

Zasady, w życiu człowieka z Zespołem Aspergera, mogą być postrzegane z dwóch punktów widzenia. Najczęściej, wśród rodziców, opiekunów, pedagogów udaje mi się zauważyć skupienie uwagi na tym, że dziecko „nie przestrzega zasad”, „nie rozumie norm społecznych i nie chce się do nich dostosować”. Jest jednak jeszcze druga możliwość, mniej dokuczliwa dla otoczenia i co za tym idzie rzadziej zauważana. Dotyczy ona częściej dziewczynek  i osób  z „dziewczęcym” typem spektrum autyzmu.

Normy i zasady narzucone przez innych, szczególnie dorosłych stają się wyznacznikiem funkcjonowania.

Czynnikiem, który sztywno i  ściśle określa reguły zachowania. Uczucie to jest dodatkowo wzmacniane przez otoczenie zarówno w procesie wychowania, jak i w wielu procesach terapeutycznych. Stwarzany jest określony scenariusz, według którego należy realizować wybrane sytuacje społeczne. Znamy ich mnóstwo: grzeczne dzieci mówią „dzień dobry”, chłopcy nie płaczą, dziewczynki bawią się lalkami – takie najprostsze przykłady. O ile osobom o nieautystycznym profilu rozwojowym łatwiej jest rozpoznać własne emocje czy potrzeby i dostosować zachowanie do własnych preferencji, o tyle osobom w spektrum autyzmu przyjdzie to o wiele trudniej. Z jednej strony, ich naturalna ścieżka rozwojowa utrudnia rozpoznawanie własnych stanów, z drugiej też potrzeba uporządkowania świata i stworzenia go bardziej przewidywalnym, może skłaniać w kierunku poszukiwania bezpieczeństwa w rygorystycznym stosowaniu zasad.

Jaka jest zatem rola rodziców, opiekunów czy pedagogów?

Ważne, w budowaniu samodzielności naszych podopiecznych, jest wspieranie przede wszystkim ich samodzielnego myślenia. Również w zakresie świadomego stosowania zasad funkcjonujących w życiu społecznym.
Jeżeli zasadą jest mówienie „dzień dobry” znanym osobom z otoczenia, warto upewnić się czy młody człowiek wie po co używa się tej formuły. Dlaczego oczekujemy od siebie tego rodzaju powitań i jakie myśli wywołuje u drugiej osoby gest przywitania. Warto przy tym „przegadać” z dzieciakiem sprawę jak to jest – z kim łatwiej się przywitać, z kim trudniej. Jakie emocje w nim samym wywołuje realizacja takiej prostej z pozoru zasady. Może warto pokazać przykłady, w których nam samym trudno jest przywitać się z kimś kogo nie lubimy. Jak wtedy sami postępujemy, co jest ważne dla nas. Czy wybieramy grzeczność, czy też w tej określonej sytuacji przywitanie się będzie stanowić dla nas samych nadużycie siebie, bo odczuwamy wobec drugiej osoby tak duży gniew, że nie chcemy tego zrobić.

Zasady regulują w jakiś sposób życie społeczne.

Wydaje mi się też, że warto mówić o tym, że zasady regulują w jakiś sposób życie społeczne, ale jednak są sytuacje w których ludzie owe zasady omijają z różnych względów. Dla bezpieczeństwa stworzono zasadę przechodzenia przez ulicę na przejściu dla pieszych odpowiednio oznaczonym. Jest to ważna zasada, za jej złamanie są stosowne kary. Jednak na spokojnych, bocznych ulicach ludzie przechodzą poza miejscami do tego wyznaczonymi i raczej rzadko spotyka ich za to kara. Z jakich powodów przechodzą? Warto to wytłumaczyć człowiekowi w spektrum autyzmu.

Temple Grandin w książce pt. „Kochaj i pomóż dorosnąć” wyjaśnia powody używając bardzo wyrazistego przykładu:

„Dzieci ze spektrum autyzmu nie posiadają umiejętności automatycznego uogólniania. Może się wydawać, że jeśli nauczą się, przykładowo, że dostawca pizzy oczekuje napiwku, wywnioskują, że fryzjer też się go spodziewa. Prawdopodobnie to się nie stanie, chyba że jasno przedstawisz tę „zasadę”. Zachęć do wspólnego formułowania zasad – jeśli osoba ze spektrum autyzmu samodzielnie je zauważy, istnieje większe prawdopodobieństwo, że je zapamięta i przyswoi. Dla wzrokowców dobrze jest zapisać zasady.”

Warto wspierać dzieciaki w rozumieniu zasad.

Próbujmy pokazywać naszym podopiecznym sposoby, zarówno tworzenia jak i stosowania norm w życiu w sposób świadomy, od najwcześniejszych lat. By nabrały pewnej elastyczności zarówno w ich stosowaniu, jak i postrzeganiu. Tak, by styczność z sytuacją, w której ktoś łamie zasady nie burzyła poczucia bezpieczeństwa, tylko dawała zrozumienie zaistniałego zjawiska. Dlaczego to istotne?

Szczególnie trudnym momentem dla osób z zespołem Aspergera jest okres dojrzewania.
W tym czasie młodzież przestaje kierować się zasadami narzucanymi przez dorosłych i zaczyna tworzyć własne zbiory norm.”  – J. Ławicka Nie jestem kosmitą. Mam Zespół Aspergera 

Rozumienie mechanizmów jakimi kierują się zasady w życiu społecznym, zwiększa szansę na uniknięcie poczucia niezrozumienia, izolacji społecznej oraz na bezpieczny rozwój w okresie dojrzewania. Ucząc o tym, że zasady mogą być elastyczne możemy zapewniać zdrowy rozwój młodym ludziom, niezależnie od ścieżki, w której się rozwijają.

Więcej o zasadach będziemy mówiły na profilu Filii Toruń w trakcie tego tygodnia.

Joanna Jakś, specjalista d.s. wsparcia rozwoju osób ze spektrum autyzmu, mama dzieci w spektrum autyzmu.