AAC, czyli komunikacja wspomagająca i alternatywna – klucz do autonomii I Wywiad z Tomaszem Grabowskim

Zasobnik

Tekst odczytywalny maszynowo w formacie HTML: https://drive.google.com/file/d/1Ii3xUB9xdcZ12PbqRX9IBKUkPw7ClkPt/view?usp=sharing

Brak możliwości weryfikacji tożsamości w sposób inny niż rozmowa telefoniczna, niska świadomość pracowników ochrony zdrowia czy urzędów w zakresie komunikacji pozawerbalnej – to wszystko problemy z jakimi zmagają się użytkownicy AAC.

AAC, czyli alternatywne i wspomagające metody komunikacji to temat skomplikowany i wielowymiarowy. Jedno nie podlega pod wątpliwość – możliwość komunikowania się ze światem jest podstawowym prawem człowieka, a AAC jest narzędziem, które to umożliwia osobom niewerbalnym lub doświadczającym realnych trudności w komunikacji werbalnej.

O tym, z jakimi trudnościami systemowymi zmagają się osoby posługujące się AAC w Polsce, mieliśmy możliwość porozmawiać z osobą, która w ten sposób komunikuje się na co dzień. Pan Tomasz Grabowski – z wykształcenia kulturoznawca, pracujący jako informatyk i specjalista ds. dostępności w przedsiębiorstwie społecznym. Jest osobą ze złożoną niepełnosprawnością i posługuje się AAC.

Wywiad przeprowadził Leo Kowalik – pracownik administracji i PR Fundacji Prodeste.


  • Co było dla Pana najbardziej wspierające w dzieciństwie pod kątem Pana niepełnosprawności, ale nie tylko?

Tomasz Grabowski: Najważniejsze było to, że rodzina traktowała mnie normalnie — nie obchodziła się ze mną jak z jajkiem, „bo on jest niepełnosprawny”, tylko tak, jak traktowano moje dwie starsze siostry: z oczekiwaniem uczestnictwa, z wymaganiami i z szacunkiem. Dzięki temu mogłem brać udział w zwykłych, dziecięcych rzeczach — bawić się na podwórku, wpadać w dyskusje, uczyć się relacji z rówieśnikami. To codzienne uczestnictwo, cierpliwość i możliwość popełniania błędów dały mi poczucie przynależności i pewność, że mam miejsce w świecie — nie byłem „problemem do naprawienia”, tylko członkiem rodziny i społeczności.

  •  Czy były momenty, że potrzebował Pan konkretnego wsparcia, ale go nie otrzymał?

T.G.: Tak — i to nie tylko kiedyś. Te sytuacje wciąż się zdarzają, bo nie mamy w praktyce wypracowanych procedur ani dostosowanego systemu prawnego. Brakuje jasnych standardów obsługi osób, które komunikują się inaczej, brakuje też elastycznych sposobów weryfikacji czy kontaktu w instytucjach. W efekcie ciągle napotykam proste bariery: wiele urzędów i firm wymaga rozmowy telefonicznej, której nie mogę sam przeprowadzić — muszę prosić kogoś, by „udawał” mnie przy telefonie. Czasami naprawy urządzeń trwają tygodnie, a brak serwisu oznacza utratę możliwości komunikowania się. To wszystko zabiera niezależność i zmusza do polegania na innych zamiast dawać realne, systemowe wsparcie.

  • Jakie wyzwania miał Pan w dzieciństwie, a jakie ma Pan teraz?

T.G.:  W dzieciństwie największym wyzwaniem była moja edukacja w szkole podstawowej ze względu na brak możliwości komunikowania się i brak wiedzy o AAC. W konsekwencji dostałem tylko cztery godziny nauczania indywidualnego tygodniowo — edukacja była daleka od standardów, które dawałyby równy start. To sprawiło, że później musiałem nadrobić zaległości: miałem dodatkowy rok w liceum, aby przygotować się do matury. Teraz największe wyzwania to brak stabilnej asystencji, utrzymanie niezależności w życiu dorosłym, bariery na rynku pracy oraz uprzedzenia i brak świadomości wśród pracodawców i osób obsługujących instytucje.

  • Jak wyglądała u Pana nauka AAC?

T.G.: Uczyłem się AAC etapami i każdy z nich miał swoją rolę: najpierw były domowe literki wycięte z deski — proste, namacalne narzędzie, które pozwoliło mi zacząć „składać” wypowiedzi; potem przyszła metoda symboli (między innymi Bliss), dzięki której zamiast pojedynczych liter mogłem tworzyć krótsze komunikaty; kolejnym krokiem był komputer i proste techniki wskazywania (w tym wskazywanie nosem), które otworzyły możliwość pisania i konfiguracji własnych skrótów; później pojawiły się urządzenia wspomagające sterowanie — wskaźnik głowowy (headpointer), SmartNav i podobne rozwiązania — które wymagały treningu motoryki i dopasowania; w końcu największy skok dało śledzenie wzroku, które znacząco przyspieszyło tempo komunikacji. Każdy etap to nie tylko nauka obsługi sprzętu, lecz również budowanie własnego słownika, dbanie o ergonomię i zarządzanie zmęczeniem oraz uczenie ludzi wokół, jak ze mną rozmawiać — bo bez tego nawet najlepsze urządzenie mówiłoby do ściany. To była długa droga mieszanki niskiej i wysokiej technologii, często podjęta bez systemowego wsparcia, krok po kroku dopasowywana do mojego ciała i rytmu życia.

  • Co najbardziej poprawiło jakość Pana życia?

T.G.: Technologia — urządzenia do komunikacji i syntezatory mowy — dały mi głos i większą samodzielność. Równocześnie ogromnie ważni byli ludzie: rodzina, nauczyciele i znajomi, którzy chcieli się nauczyć ze mną rozmawiać i dali mi szansę być aktywnym uczestnikiem życia społecznego. To połączenie narzędzi i empatii zmieniło moje możliwości — studia, praca, codzienne decyzje stały się realne.

  •  Z jakimi problemami systemowymi najczęściej się Pan mierzy?

T.G.: Przede wszystkim z brakiem ciągłości wsparcia i nadmiarem biurokracji — rozwiązania są rozproszone, często trudno po nie sięgnąć. Służba zdrowia, urzędy i firmy rzadko mają obowiązkowe szkolenia z obsługi osób z trudnościami w komunikacji, a wiele usług nie uwzględnia alternatywnych kanałów kontaktu (SMS, formularze tekstowe, komunikacja symbolami). Do tego dochodzą uprzedzenia na rynku pracy — wszystko to utrudnia prawdziwą niezależność.

  • Jakie zmiany systemowe są teraz najważniejsze dla osób korzystających z AAC?

T.G.: Priorytety to: uznanie komunikacji za podstawowe prawo (finansowanie urządzeń, serwisu i szkoleń); dostępne i elastyczne kanały komunikacji w instytucjach (SMS, e-mail, formularze tekstowe, alternatywne sposoby weryfikacji tożsamości); realne wsparcie asystenckie (odpowiednie godziny, finansowanie, standardy kompetencji); obowiązkowe szkolenia personelu medycznego, urzędów i pracodawców; oraz wczesne wprowadzenie AAC w pracy z dziećmi i rodzinami. Takie zmiany realnie zwiększą samodzielność i szansę na równy udział w życiu społecznym.


Uprzejmie i gorąco dziękujemy panu Tomaszowi Grabowskiemu za poruszające odpowiedzi. Jeżeli zainteresował was ten temat, gorąco zachęcamy do odwiedzenia strony internetowej pana Tomasza, gdzie opisuje on jak wygląda jego codzienność: https://tomgrabal.pl/

Wiemy, jakim wyzwaniem może być wprowadzanie komunikacji wspomagającej i alternatywnej, dlatego przygotowaliśmy dla Was coś wyjątkowego – już w styczniu 2026 macie szansę skorzystać ze wsparcia całej rodziny w procesie wprowadzania AAC do swojego życia, na specjalnym Turnusie AAC ze specjalistami z Fundacji oraz Pauliną Rutką – specjalistką AAC. 

Zasobnik powstaje dzięki Ekonomii Wspólnoty i Waszemu zaangażowaniu. Jeżeli chcesz wspierać nasze darmowe treści wpłać darowiznę dla Fundacji Prodeste, z dopiskiem „Ekonomia Wspólnoty”. [Chcę wpłacić darowiznę]

paź 1, 2025

Zobacz więcej postów:

O karach i nagrodach

O wychowaniu dzieci niejedną książkę napisano. Można wymądrzać się na potęgę, na samym końcu...

Autystyczne dziecko na wszystko mówi „nie”.

Autystyczne dziecko na wszystko mówi "nie" to taka sytuacja, która często współwystępuje ze...

Kontrola rodzicielska – czyli po co i komu limity na elektronikę.

Kontrola rodzicielska  - czyli po co i komu limity na elektronikę - dotyczy smartfonów, tabletów...

Najgorszy rodzic świata

Jednym z moich głównych zajęć zawodowych, są konsultacje z innymi rodzicami dzieci w spektrum....

Plan aktywności kołem ratunkowym rodzica

#samoświadoma środa, czyli taki dzień w którym budujemy samoświadomość rodzica. Zastanawiałam się...

Oczekiwania

Obiecałam napisać wpis o wyjeździe nad morze, tak by uporządkować myśli i opowieści z wtorkowego...

Jesień a depresja – co każdy powinien wiedzieć o zdrowiu psychicznym?

Dowiedz się, jak chronić zdrowie psychiczne jesienią, budować odporność psychiczną, radzić sobie z depresją i wzmacniać relacje w trudnym czasie.

Rodzicu „odczep się od siebie”, czyli o siebie zadbaj

Wpis „Twoje dziecko nie wygląda” poruszył bardzo wiele skrywanych w środku emocji. To, co na co...

Potrzeby człowieka

O potrzebach człowieka w spektrum poczytacie w tej książce...

Autyzm, Zespół Aspergera – diagnoza

Autyzm, Zespół Aspergera – diagnoza, czyli co warto wiedzieć, gdy przygotowujemy się do procesu...
Koszyk0
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0