Wypalenie rodzicielskie

Zasobnik

Śledząc rodzicielskie grupy tematyczne widzimy, że niezwykle ważnym jest poruszenie od dzisiaj aspektu wypalenia rodzicielskiego. Ten temat chodził nam po głowach od samego początku. Teraz, w szczególnych okolicznościach, w których się znaleźliśmy widzimy wyraźną potrzebę przyjrzenia się zjawisku, którym jest wypalenie rodzicielskie. Jest to temat, który dość szeroko pojawia się na parentingowych stronach w internecie. Dotyka rodziców małych dzieci, ale szczególnie dotyka rodziców, którzy w codzienności stają przed dodatkowym obciążeniem, jakim jest wychowywanie niestandardowych dzieci. Jednakże w czasach kwarantanny temat ten szerzej może spotkać również rodziców, którzy do tej pory nie mierzyli się z tym doświadczeniem.
Na grafice zamieściłyśmy trzy najczęstsze przyczyny powstawania wypalenia rodzicielskiego:

1. Zaniedbanie potrzeb rodzica.
2. Osamotnienie.
3. Wysokie wymagania społeczne.

We wcześniejszych wpisach trochę nawiązywałyśmy do tych tematów. Kierując uwagę na profilaktykę wystąpienia tych zjawisk. Myślimy, że warto przyjrzeć się powtórnie grafice z kwiatkami z pierwszego poniedziałku kwarantanny. Dotyczy ona mocno pierwszego i trzeciego punktu. Naprawdę warto wypracować we własnej głowie rodzica plan dnia i strategię działania, tak by zadbać o potrzeby i realizować je w sposób, który będzie jak najbardziej komfortowy dla wszystkich domowników. Warto odpuścić sobie wszystko, co nie jest niezbędne do przetrwania czasu w jakim się znaleźliśmy. Polecamy również w ramach higieny po oglądaniu kreatywnych działań na fejsbukach zajrzeć na profil Asowamatka i odnaleźć wpis o bałaganie w domu. Aleksandra Oszczęda wczoraj udostępniła wpis o presji, której podlegają rodzice. Teraz, gdy edukacja (nawet realizacja przedszkolnej podstawy programowej) została przerzucona na rodziców wymagania społeczne rosną. A my jako rodzice, będąc we własnej kruchej kondycji psychicznej mamy wziąć te wymagania na swoje barki.
Dodatkowo z tytułu obostrzeń wielu z nas zacznie dokuczać osamotnienie.

Miejmy świadomość tych czynników, ponieważ mogą one generować następujące skutki:

– uczucie rodzicielskiej nieskuteczności,
– uczucie dystansu emocjonalnego wobec dzieci,
– problemy w podejmowaniu nawet prostych decyzji,
– irracjonalne zirytowanie drobnymi sytuacjami,
– brak poczucia własnej wartości, również jako rodzica,
– zwątpienie w samego siebie.

Te skutki są już widoczne w wielu wpisach. Bezsilność, bezradność, złość, gniew, irytacja, dystansowanie, smutek, niemoc, to często pojawiające się w wypowiedziach emocje. Powoli nie chce nam się nie tylko kreatywnie podchodzić do naszych niestandardowych dzieci, ale wręcz totalnie nie chce nam się do nich podchodzić. Jak się okazuje w sytuacji, która nas spotyka nie jest to zjawisko niezwykłe, zaskakujące czy w jakikolwiek sposób dziwne. Jest opracowane naukowo i powszechne. Niemniej jednak, to są nasze życia, nasze określone dni, nasze konkretne relacje, nasze dzieci i mamy nadzieję, że również nasza przyszłość po koronawirusie.

Zdaje się, że nasze zdrowie również psychiczne jest w tej chwili w naszych rękach. Będziemy w najbliższych dniach starały się szerzej poruszać ten temat i zgłębiać poszczególne zagadnienia.
Sporo o wypaleniu znajdziecie w internecie. Zachęcamy do przyjrzenia się tematowi w kontekście własnych doświadczeń i sytuacji. Szukajcie rozwiązań, które Wam pomagają. A przede wszystkim bądźcie świadomi tego, co Was spotyka.

Aleksandra Oszczęda, pedagog specjalny
Joanna Jakś, specjalista d.s. wsparcia rozwoju osób ze spektrum autyzmu
Autorki są mamami dzieci w spektrum autyzmu