Myślenie obrazami

Zasobnik

Od dwóch miesięcy przyglądam się treściom edukacyjnym serwowanym w ramach zdalnej edukacji. Przyglądam się też różnego rodzaju materiałom dla przedszkolaków z racji tego, że moje młodsze dziecko zdecydowało, że chce już umieć czytać.

O ile jesteśmy skłonni, w jakiś sposób przejść na myślenie obrazowe w przypadku osób niewerbalnych czy ze sprzężoną niepełnosprawnością – przynajmniej w minimalnym edukacyjnie stopniu – choć nie zawsze i wielokrotnie dążenie do mówienia jest stawiane przed potrzebą komunikacji. O tyle w przypadku osób mówiących wymagamy, że będą ogarniały mowę i stosował się do zawartych w nich treści.

Osobiście we własnym domu mam dwoje potomków korzystających z mowy werbalnej. Niemniej jednak w procesie ich rozwoju odkryliśmy, że naprawdę LUBIĄ i to im BARDZO POMAGA, gdy niektóre rzeczy są narysowane.

Z czego to wynika? Niektórzy ( bo nie wszyscy, o tym będzie w kolejnych wpisach) mówią o tym, że myślą obrazami. Czym jest owo tajemnicze myślenie obrazami, podpowiedzą nam prof. Tony Atwood i Temple Grandin – zacytuję poniżej fragment książki Zespół Aspergera Kompletny Przewodnik, w którym znajdziemy opis stworzony przez obie te osoby.

Ludzie z Zespołem Aspergera myślą na różne sposoby, niekiedy raczej obrazami niż słowami. W niezmiernie interesującym badaniu grupa dorosłych z ZA przez kilka dni nosiła przy sobie małe urządzenie, które wydawało dźwięk w różnych odstępach czasowych ( Hurlburt, Happe i Frith, 1994). Badanych poproszono, żeby w momencie, gdy usłyszą dźwięk „zatrzymali” swoje myśli, w tym mowę, uczucia, wrażenia cielesne i obrazy wzrokowe. Tymczasem badani z Zespołem Aspergera przedstawili swoje myśli przede wszystkim, lub wyłącznie, w formie obrazów. Wydaje się, że u niektórych osób z ZA dominuje myślenie wzrokowe. Taki styl myślenia może mieć sporo zalet o czym pisze Temple Grandin:

Mój umysł jest całkowicie wzrokowy, więc praca przestrzenna, na przykład rysowanie, jest łatwa. Kreślarstwa nauczyłam się sama w ciągu sześciu miesięcy. Projektowałam duże stalowe i betonowe zagrody dla bydła, ale zapamiętanie numeru telefonu i dodawanie liczb w pamięci ciągle stanowi dla mnie trudność. Muszę to zapisywać. Wszystko, co zapamiętuję ma formę wizualną. Jeśli muszę przypomnieć sobie jakieś abstrakcyjne pojęcie, wówczas „patrzę” w myślach na stronę książki lub moje notatki i „odczytuję” z nich informacje. Bez wyobrażenia wzrokowego udaje mi się zapamiętywać jedynie melodie. Z tego, co słyszę, zapamiętuję niewiele, chyba że porusza to moje emocje albo potrafię z tego stworzyć jakiś obraz. W klasie pilnie notuję, ponieważ zapomniałabym to, co usłyszałam. Kiedy myślę o pojęciach abstrakcyjnych, takich jak relacje międzyludzkie, używam porównań wzrokowych. Na przykład relacje międzyludzkie są jak szklane drzwi przesuwne. Drzwi należy otwierać ostrożnie, jeśli się je kopnie, mogą się potłuc. Gdybym musiała się nauczyć obcego języka, musiałabym to robić na podstawie czytania, a potem przełożyć to na obraz ( Grandin, 1984,s.145)

Temple napisała książkę, w której opisuje myślenie obrazami oraz jego wpływ na jej życie, w tym rozwinięcie niezwykłych umiejętności w zakresie projektowania. (Grandin 1995/2006)

Wadą myślenia wizualnego jest to, że materiał szkolny wymaga przede wszystkim myślenia werbalnego. Nauczyciel wyjaśnia poszczególne tematy zazwyczaj za pomocą mowy i stylu wykładowego, a nie praktycznej demonstracji. Aby pomóc dzieciom wizualizującym, można stosować diagramy i modele oraz umożliwiać aktywne uczestnictwo. Na przykład na lekcji matematyki dziecko może korzystać z liczydła. Może też nauczyć się wyobrażać sobie zasady lub zdarzenia jako sceny z życia. Dorośli z Zespołem Aspergera mówili mi, że uczyli się historii bądź nauk ścisłych wyobrażając sobie różne zdarzenia (np. „oglądali” w myślach film wideo pokazujący zmiany w strukturach molekularnych).

Myślenie wizualne ma także olbrzymie zalety. Osoba z Zespołem Aspergera, która myśli wzrokowo, może mieć wrodzony talent do gry w szachy i snookera. Najwybitniejszy naukowiec dwudziestego wieku – Albert Einstein – również myślał wzrokowo. Nie radził sobie ze szkolnymi testami językowymi i stosował wzrokowe metody uczenia się. Jego teoria względności opiera się na wyobrażeniu poruszającego się wagonu i podróżowaniu na promieniach światła. Ciekawostką jest to, że w osobowości Einsteina i w historii jego rodziny można odnaleźć cechy wskazujące na zespół Aspergera. (Grandin 1984).”

No dobra a jaki to ma związek ze mną, rodzicem w praktycznym życiu. Po co i dlaczego mam o tym czytać. Edukacja, edukacją są dostosowania, nauczyciele, to ich obowiązki. Jak to ma się do mojego życia?

Może na przykład tak: Pytaliście czasem swoje dziecko „Chcesz wodę?”

A Wasze dziecko w spektrum, które akurat myśli obrazami na takie pytanie przewija w głowie kalejdoskop zdjęć: woda → jezioro z falującą powierzchnią → krople wody unoszące się ponad lustrem wody → krople wody wypryskujące z kałuży jak w czasie wczorajszego wieczornego skakania.

I Wasze dziecko patrzy na Was niczego nierozumiejącym wzrokiem albo odpowiada: Tak , kcem kalosze, albo nie odpowiada nic, tylko przynosi kalosze albo samo próbuje je założyć.

A Wy tylko pytaliście swoje dziecko CZY CHCE SIĘ NAPIĆ SZKLANKĘ WODY.

Często, gdy próbuję spytać o jakieś potrzeby moje zaaferowane czymś dzieci biorę do ręki butelkę/dzbanek/szklankę i pytam: WODY? Chcesz wodę? Chcesz napić się wody?

Szczególnie, gdy są w emocjach, przeciążeniu, gdy mają głowę zajętą jakąś swoją pasją, wiem, że wtedy będzie im szczególnie trudno przeskoczyć pomiędzy słowami i obrazami. I tak się właśnie wspomagam.

Bardzo ułatwia to komunikację i wzajemne zrozumienie.

Zdjęcie pochodzi od Aspiracje.com.pl – autyzm na koszulkach

Aleksandra Oszczęda, pedagog specjalny
Joanna Jakś, specjalista d.s. wsparcia rozwoju osób ze spektrum autyzmu
Autorki są mamami dzieci w spektrum autyzmu