Kara i nagroda w wychowaniu.

Bez kategorii, Zasobnik

Kara i nagroda w wychowaniu. Skąd taki temat? Zdecydowanie, w codziennym zamieszaniu, zabrakło mi pomysłu na #patentowyponiedziałek . Skoro teksty i pomysły mają wspierać rodziców, a dzięki temu zaopiekować dzieci, postanowiłam zapytać ekspertów. A dokładnie troje dzieci, akurat dostępnych w zasięgu wzroku. Dzieci w wieku od 5 do 8 lat.
Ogromnym zaskoczeniem była dla mnie odpowiedź, którą uzyskałam. Dzieci zaczęły opowiadać chętnie i kolejne przykłady pojawiały się tak szybko, że bałam się, że umknie mi coś z tych cennych wypowiedzi.

Tak właśnie urodził się pomysł na temat: kara i nagroda w wychowaniu.Napisany jednak nieco inaczej, niż większość dostępnych w sieci artykułów o stosowaniu tej metody wychowawczej. Ponieważ napisany z perspektywy dziecka. To całkiem interesujące, że wpisując w wyszukiwarkę hasło „kara w wychowaniu”, znajdziemy całe mnóstwo artykułów, napisanych głównie przez pedagogów, zawierających bardzo precyzyjne instrukcje jak tę metodę stosować. Nie łatwo jednak znaleźć tekst napisany od strony dziecka, czyli osoby, do której adresowana jest ta metoda wychowawcza.

Przytoczę tutaj fragment artykułu pochodzący ze strony internetowej jednej z poradni psychologiczno-pedagogicznej, czyli de facto miejsca, w którym perspektywa dziecka powinna być dostrzegana jakby „z automatu” i priorytetowo. Fragment pasjonujący.

„Karanie ma na celu wyeliminowanie niepożądanych zachowań dziecka. Powinno być stosowane wtedy, jeżeli nie pomaga prośba, perswazja, upomnienie, czy polecenie. Kara jest naprawdę skuteczna tylko wówczas, jeżeli dziecko rozumie, za co i dlaczego zostało ukarane. ” (źródło: http://www.pppboleslawiec.pl/index.php/materialy/artykuly/54-kary-i-nagrody-w-wychowaniu).

Wybrałam akurat ten artykuł, bo bardzo dobrze się pozycjonował, co oznacza, że dotrze do wielu rodziców i to mnie niezmiernie smuci. Dlaczego?
Kiedy dzieci zasugerowały abym napisała o karze, spontanicznie podawały niezmiernie ważne i bardzo logiczne argumenty.

  • Najważniejsze jest to, żeby rodzice (w ogóle dorośli) wiedzieli, że kara nie działa dobrze na dziecko, bo najczęściej dziecko nie rozumie o co chodzi dorosłemu. Bo dorosły często nie wie, że dziecko nie potrafiło inaczej zrobić. 
  • Zachowanie dorosłego nie zawsze jest zrozumiałe dla dziecka. Przecież nie znamy wszystkich zasad. Czasem się mylimy, czasem o czymś zapominamy.
  • Czasami jest tak, że dziecko dostaje karę za kogoś innego. Bo dorosły nie widzi całej sytuacji, tylko kawałek. Na przykład jak w klasie dostałem karę za rozmawianie, to wcale nie była moja wina. Kolega zadał mi pytanie i pani tego nie widziała. Ja odpowiedziałem i dostałem karę. A przecież nie mogłem nie odpowiedzieć, bo to byłoby niegrzeczne wobec kolegi. Którą zasadę miałem wybrać? „Nie rozmawiaj?” czy „Bądź uprzejmy i koleżeński?”. Nie wiem, nadal nie wiem, choć dostałem karę. Obie są tak samo ważne.
  • Albo na przykład jak pani (w przedszkolu) posadziła kolegę do kąta, jak my się bawiliśmy. On był bardzo smutny ja siedział. A jak już mógł wstać z krzesełka, to zaraz znowu pani kazała mu tam wrócić. W sumie nie wiem za co, a bardzo się boję, że mi się to przytrafi również.
  • Pamiętam jak Daniel mnie bił w przedszkolu i pani dawała mu za karę rysowanie przy stoliczku. A przecież Daniel mnie uderzył, bo on nie umie mówić. On na pewno ten sposób chciał coś powiedzieć, ale przecież nie umie słowami. Dostał karę za to, że nie mówi?
  • Albo na przykład jak się zbiera różne punkty za dobre zachowanie i potem dziecku coś się nie uda i dostanie na przykład taką smutną chmurę za rozmowę albo za to, że chce mu się biegać, to nie może przynieść, na przykład zabawki w piątek. To jest bardzo niesprawiedliwe, bo przecież dziecko stara się cały czas, ale nie zawsze mu  wychodzi. Dziecko przez to czuje się bardzo źle, takie jakby zawiedzione.
  • Jest też tak, że jak dziecko wie, że może odstać karę to się bardzo boi i nie może zrobić wielu rzeczy, bo boi się kary. Albo na przykład ją robi, tą rzecz. Ja czasem specjalnie gadałem, żeby dostać tą czarną kropkę i mieć już z głowy, bo była tylko jedna kropka na dzień. Jak dostałem rano, to mogłem potem swobodnie się bawić.
  • Ale najgorsze w karze jest chyba to, że dziecko myśli, że ten dorosły, co mu daje karę, go nie lubi.

Wypowiedzi sypały się dzieciom „jak z rękawa”. Zauważyłam, że mają bardzo dużo przemyśleń na ten temat.
Żadna z ich spontanicznych wypowiedzi, nie mówiła o zysku z kary. Zauważyły nawet, że brak nagrody jest również karą i to karą dotkliwą, bo rozciągniętą w czasie. Oczekują na coś (na nagrodę) przez określony czas a ona nie następuje i dotyka je ogromne rozczarowanie.
Warto też zwrócić uwagę, na to, że dzieci dostrzegają również fakt, że jako dorośli nie jesteśmy wszystkowiedzący i nieomylni. Czasami mamy wiedzę tylko o fragmencie rzeczywistości – jak w wypowiedzi o rozmowie z kolegą – a wymierzona kara dotyczy naszego, nieidealnego osądu sprawy.
Poruszające jest spojrzenie dzieci na swoje możliwości „dziecko czasem nie potrafi inaczej zrobić” oraz na to, że dzieciom trudno ocenić, która życiowa zasada jest ważniejsza w danym momencie. A przecież my, jako dorośli, z bagażem doświadczeń wiele razy radzimy się innych lub pozostajemy w dylemacie, co zrobić, jak się zachować, co byłoby lepsze.
Bardzo często dla dzieci ze spektrum autyzmu, sprawiedliwość jest ważną częścią życia. Perspektywa postrzegania dotyczy faktów, bycia tu i teraz, tej jednej konkretnej sytuacji, co może mieć istotny wpływ na zachowanie małego człowieka w określonym momencie. Rozwój emocjonalny człowieka ze spektrum autyzmu, może się bowiem różnić od rozwoju dzieci nieautystycznych. Warto przyjrzeć się temu tematowi bliżej : https://prodeste.pl/szkolenia/ .

Gdy pokusi nas pójście w kierunku metody wychowawczej stosującej karę i nagrodę zadajmy sobie pytania:

  • Czy nasze dziecko ma zasoby do tego by zachować się inaczej?
  • Czy znamy prawdziwą intencję jego zachowania?
  • Czy zastosowanie kary lub nagrody jest naprawdę sprawiedliwe, czy też może kierujemy się własnymi emocjami związanymi z przekraczaniem określonych norm społecznych?
  • Czy dziecko naprawdę rozumie, dlaczego powinno zachować się inaczej?
  • Czy zastosowanie kary lub nagrody buduje naszą relację z dzieckiem, więź, wzajemne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa naszego podopiecznego?

Joanna Jakś, specjalista d.s. wsparcia rozwoju osób ze spektrum autyzmu
Autorki są mamami dzieci w spektrum autyzmu